WOMI KONGE W MIEŚCIE!
Podążając wyznaczoną ścieżką, po wydaniu solowej płyty Disappear, Wojtek Kotwicki łączy siły z Miłoszem Runge - przyjacielem i współtwórcą jeszcze z czasów 3moonboys, z którym współpracował przy albumach takich jak 16, Skakankan, Na tym zdjęciu wcale nie wyglądasz grubo czy Linia nr 8. Choć działają we dwójkę, WOMI KONGE to zespół pełnowymiarowy - w brzmieniu, idei i rozmachu. Dwa lata sprzężenia zwrotnego z rzeczywistością: zakładania kabli jak korzeni, uzbrajania się w elektroniczne kończyny, ustawiania czujników wrażliwości. Efektem jest system komunikacji - nieco cybernetyczny, nieco organiczny - który zamiast mówić, słucha. Wspólna praca nad dźwiękiem przerodziła się w coś więcej niż tylko projekt - w sposób istnienia i porozumiewania się z otoczeniem, gdzie muzyka staje się odpowiedzią na bodźce zewnętrzne i wewnętrzne.
Przejściem do kolejnego etapu staje się zderzenie dwóch światów: głęboko zakorzenionej, organicznej natury i zurbanizowanej rzeczywistości miasta, gdzie człowiek - zamiast być częścią krajobrazu - sam staje się jego centralnym punktem. W tej konfrontacji pękają dawne kategorie i wartości - płynąca za oknem rzeka wypłukuje z nich to, co iluzoryczne. Emocje nie zawsze mają moc przetrwania - pozostają ulotne, podczas gdy przyroda wciąż się odradza i ewoluuje w nieskończoność. To właśnie natura - z jej ciągłym ruchem, dźwiękiem, rytmem i melodią - staje się inspiracją do stworzenia nowego materiału. Na kanwie zarejestrowanych struktur - zarówno rytmicznych, jak i harmonicznych - powstają kompozycje, które ewoluują w formie i nastroju, wprowadzając słuchacza w trans, ale nie rezygnując z piosenkowego rdzenia.