Karolina Miłkowska o współczesnych relacjach - z ironią i dystansem
"NO MAKE UP" to błyskotliwy monodram w formie stand-upu - z humorem, ironią i czułą bezlitością wobec współczesnych relacji. Bohaterka, spotkana w poczekalni u ginekologa, zabiera nas w pełną zwrotów akcji podróż przez miłości, rozczarowania i randkowe absurdy XXI wieku. To opowieść nie tylko o kobietach, ale o potrzebie zrozumienia siebie.
Z ironią i dystansem... monodram w formie stand-upu, o kobietach - ale nie tylko dla kobiet! Główna bohaterka, którą poznajemy w poczekalni u ginekologa, ma masę uroku oraz masę problemów, w które często sama się pakuje. W błyskotliwy i humorystyczny sposób prowadzi nas przez mapę swoich upadków, z jednej relacji w następną, aby znowu skończyć ze złamanym sercem... Okazuje się na szczęście, że wszystko może być lekcją - przede wszystkim zrozumienia samej/ego siebie. Formuła tekstu zakłada także interakcję z widzami i momenty improwizacji inspirowane odpowiedziami publiczności. Nie pozbawiona refleksji, zabawna opowieść o szukaniu miłości w czasach aplikacji randkowych. Czasem wystarczy zmyć z siebie makijaż oczekiwań, aby... Chcesz zmian? Bądź nią.
No Make Up - One Woman Show w wykonaniu Karoliny Miłkowskiej
Tekst: Iwona Kusiak
Reżyseria: Magda Skiba
Muzyka: Patryk Wójcik
Plakat: Krzysztof Białowicz
Recenzja Matko jedyna - Magdalena Mikołajczyk: "lecz sztuka nie jest o ciele. nie tylko. jest o emocjach, o kobietach, o niezgodzie na wyśrubowane względem nas oczekiwania, o wzajemnym nieocenianiu siebie, o budowaniu relacji, o toksycznych związkach, o umiejętności bycia z ludźmi i wśród ludzi, a także ojej braku. o potrzebie ukochania, wsparcia, odrzucenia przymusów, presji, o radzeniu sobie. kiedy jeżdżę na spotkania, widzę, jak bardzo my, kobiety, potrzebujemy swojej energii. ile możemy sobie dać. ile w nas jest miłości. i tylko siebie najtrudniej nam nią obdarzyć."