Festiwal
Zapraszamy na kolejną odsłonę Hell in the Shell - festiwalu, który wielu z Was pamięta jeszcze pod nazwą Metal Fest. W tym roku wydarzenie zyskuje nową przestrzeń i jeszcze więcej energii: przenosimy się z sali widowiskowej prosto pod gołe niebo, do amfiteatru "Muszelka" w Parku im. Jacka Kuronia.
Tegoroczna edycja to pięć zespołów, solidna dawka gitarowego hałasu i atmosfera, która najlepiej smakuje właśnie latem - pod sceną, wśród ludzi, którzy wiedzą, że metal najlepiej brzmi głośno. Zaczynamy od najmocniejszego uderzenia, czyli gwiazdy festiwalu - zespołu Vader. To absolutna legenda polskiego metalu i jedna z najbardziej rozpoznawalnych ekstremalnych kapel z Europy. Grupa powstała w 1983 roku w Olsztynie z inicjatywy Piotra "Petera" Wiwczarka i przez lata wypracowała sobie status kultowego zespołu deathmetalowego. Vader koncertował na całym świecie, wydawał płyty w renomowanych wytwórniach i dzielił scenę z największymi nazwami ciężkiej muzyki. Ich szybkie, bezkompromisowe brzmienie, charakterystyczne riffy i energia sceniczna sprawiły, że dla wielu fanów metalu to pozycja obowiązkowa. A skoro piekło ma się otworzyć w Muszelce, trudno o lepszego przewodnika.
Hate - polska grupa grająca death i black metal. Powstała w 1990 roku z inicjatywy Adama Buszko. Dziś to jedna z najsłynniejszych metalowych kapel na polskiej i europejskiej scenie. Chwalona przez prasę i fanów za "tworzenie rozdzierającej i mrocznej muzyki". Muzycy często czerpią inspiracje z mrocznych aspektów mistycyzmu i tajemnych aspektów, eksplorując zarówno tematy osobiste, jak i bezosobowe. Nadają swojej muzyce całkowicie instynktowny charakter, z nutą atmosfery i melodii. W tle głównych riffów pojawiają się elementy industrialne i ambientowe. W trakcie ich koncertu piekło nie zamarznie.
Kolejne szczegóły line-upu już wkrótce - jedno jest pewne: Hell in the Shell zapowiada się naprawdę głośno.