Benefis 50-lecia trwania na estradach świata i okolic
Jesienią przeszłego roku minęło pół wieku od czasu, gdy Grzegorz Bukała (czyli, że ja) po raz pierwszy stanął przed mikrofonem i publicznie (na spędzie piosenki turystycznej Bazuna) wykonał z niewielką pomocą paru zwerbowanych na chybcika przyjaciół, wymyśloną przez siebie marynistyczną balladę "Tawerna pod pijaną zgrają".
I tak właśnie w listopadzie Roku Pańskiego 1975. narodził się był "Okolicznościowo-Rozrywkowy Syndykat Wały Jagiellońskie". Co prawda nazwa zespołu objawiła się dopiero dwa lata później, ale po dołączeniu do składu Rudiego Schubertha, podbój świata i okolic stał się faktem. Grubo ponad 2000 koncertów, trzy dłuuugogrające winyle wyprzedane w liczbie miliona sztuk z okładem, najcenniejsze nagrody na festiwalach w Opolu i Krakowie, hiciory na radiowych listach przebojów... Aktualny skład "Wałów Jagiellońskich +" to szósta, albo i siódma mutacja kapeli (nikt nie jest w stanie tego policzyć!), ale w programie benefisowego występku w "Grotesce" obok najnowszych pieśni liderującego Syndykatowi niezmiennie od jego początków - Grzegorza Bukały, nie zabraknie też największych ever-greenów zespołu.
Muzycznie zaś ogarną je:
Marcin Partyka - klawisze białe i czarne; Sandra Babij - chórek żeński; Adaś Paco de Budziński - gitary; Pioter Engwert - też git. ale bas; Tomek Monster Pasta Pastuszak - harmoszka doustna; Jędrek Kwiatek Kwiatkowski - perkusja i cyja; oraz gościnnie - koleżkowie, którzy za Wałowe gwiazdy kiedyś robili: Jurek Filar, Marcin Daniec, w roli komentatora tego artystycznego szkandalu - Andrzej Poniedzielski, bądź Jacek Cygan. Do tego zaś krakowscy muzycy, którzy grali w Wałach we wcześniejszych składach: Tadzio Leśniak, Boguś Mietniowski i Paweł Ścierański oraz Marek Stryszowski ("Laboratorium"). Niespodzianką będą też odtworzone na ekranie wałowe przeboje w wykonaniu: Jędrka Zauchy - "Ciebie brak", Zbynia Wodeckiego, Rudiego Schuberha i Adasia Galasa(!!!) - "Córka Rybaka", aktorów Teatru Miejskiego w Gliwicach - fragmenty musicalu "Wars wita" (piosenka tytułowa) i "Grusza, a sprawa polska" (finałowa) a także Męskiego Chóru Szantowego Zawiszy Czarnego - "Tawerna pod pijaną zgrają".
Kroi się więc ubaw po pachy, z odrobiną refleksji nad życiem, byciem i piciem (koncert nie przypadkiem zatytułowany jest "Rozważania nad niedopitą szklanką"). Serdecznie więc - w imieniu własnym, koleżków z zespołu i organizatorów tego artystycznego szkandalu, szanonych Krakowiaków i Górali oraz Krakowianki Jedne - zapraszam! - Grzegor B. - sprawca.
Bilety do nabycia na: KupBilecik