Skolim vs Mery Spolsky: Kto naprawdę rozkręca lepszą imprezę? [WERDYKT BRANŻY]
Ostatnie dni sierpnia przyniosły spore zamieszanie na polskiej scenie rozrywkowej i politycznej. Wszystko za sprawą dwóch dużych wydarzeń skierowanych do młodych ludzi. 29 sierpnia w prezydenckiej willi w Juracie wystąpił Skolim (29-letni Konrad Skolimowski), natomiast kilka dni wcześniej, 26 sierpnia, na Campusie Polska Przyszłości z udziałem polityków obozu rządzącego zagrała Mery Spolsky (Maria Żak).
Choć oba wydarzenia mocno nawiązywały do politycznego podziału znanego z wyścigu prezydenckiego pomiędzy Rafałem Trzaskowskim a Karolem Nawrockim, tym razem arena sporu przeniosła się z kampanijnych wieców na muzyczne sceny dla młodych sympatyków.
Zamiast jednak skupiać się na politycznej burzy, postanowiliśmy sprawdzić coś znacznie ciekawszego z perspektywy imprezowej: które z nich ma większą siłę porywania tłumu do zabawy? Zapytaliśmy o to doświadczonych DJ-ów i wodzirejów.
Dwa wydarzenia, dwa światy i fala kontrowersji
Zamieszanie wokół obu występów pojawiło się bardzo szybko:
-
Skolim u prezydenta: Wybór królika disco-polo/dance wywołał dyskusje jeszcze przed samym koncertem. Krytycy zarzucali artyście zbyt proste i bezpośrednie teksty mocno nawiązujące do tematyki imprezowo-flirtowej (np. "Bam, bam, bam, gdy w myślach ciebie mam" czy "Bejbe, zrób to, zanim odejdę"), twierdząc, że to repertuar nieprzystający do rangi wydarzenia.
-
Mery Spolsky na Campusie: W tym przypadku o skandalu mówiono głównie w kontekście mocnego finału koncertu. Wykonując utwór "Suka", artystka głośno krzyczała ze sceny to słowo. Po występie zdradziła w sieci, że w trakcie koncertu doszło do zamieszania, gdy ktoś próbował wbić na scenę – jak się okazało, chodziło o samego gospodarza wydarzenia, Rafała Trzaskowskiego.
Sama Mery Spolsky w mediach społecznościowych podkreśliła, że jest dumna z piosenki "Suka" i cieszy się, że zamieszanie pozwoliło jej dotrzeć do nowych słuchaczy. Zauważyła też podwójne standardy: jej zdaniem w Polsce kobieta mówiąca ze sceny o seksie wciąż budzi oburzenie, podczas gdy podobne teksty w wykonaniu męskich gwiazd są powszechnie akceptowane.
Co na to praktycy? Wodzireje stawiają sprawę jasno
Zapytani przez nas eksperci z branży eventowej odrzucają polityczne sympatie na bok. Patrzą na artystów wyłącznie przez pryzmat tego, jak ich muzyka działa na parkiet i reakcje młodego tłumu.
Arkadiusz Sałek (wodzirej z wieloletnim doświadczeniem, ponad 100 imprez rocznie):
„Gdybym miał wskazać artystę, który bardziej rozpali uczestników, bez dwóch zdań wybrałbym Skolima. Przy jego muzyce ludzie po prostu się bawią, a jego kawałki śpiewają wszyscy. Za Skolimem idzie potężna, młoda publiczność, co naturalnie próbują wykorzystać politycy. Ja jednak patrzę imprezowiczom w oczy i pod ich emocje dobieram numer – a tu Skolim po prostu działa.”
W podobnym tonie wypowiadają się inni DJ-e. Podkreślają przede wszystkim niesamowitą rozpoznawalność utworów Skolima i łatwość, z jaką tłum dołącza do wspólnego śpiewania refrenów.
Krzysztof Wiącek „SASER” (DJ, wodzirej, finalista Mistrzostw Polski Nowoczesnych Wodzirejów):
„Można czepiać się tekstów, ale Skolim ma niesamowity, naturalny kontakt z ludźmi. Byłem z nim na imprezach – wychodzi do tłumu, bierze telefony od fanów i nagrywa z nimi pamiątkowe wideo. Do tego jego historia – od zera zbudował swoją pozycję i dziś jest na samym szczycie. Dla wielu młodych ludzi może być wręcz wzorem do naśladowania.”
Mery Spolsky: Inteligenckie granie dla wybranej publiki
Z zestawienia obu występów wyłania się obraz dwóch zupełnie innych imprezowych światów. Wydarzenia w klimacie Campusu przyciągają głównie miejską, studencką publiczność, szukającą w muzyce czegoś więcej.
Jak zauważają eksperci, twórczość Mery Spolsky to „inteligenckie granie” – nastawione na przekaz, tekst i wyrazisty performance. Jej publiczność przychodzi na koncert, aby słuchać i przeżywać. Tymczasem proste kawałki Skolima potrafi zaśpiewać każdy nastolatek i trzydziestolatek w kraju. Jeden z doświadczonych wodzirejów przyznaje wprost: "Mery to zupełnie inny model. Przez wszystkie lata mojej pracy przy imprezach nikt nigdy nie poprosił mnie o puszczenie jej utworu".
Sama Mery Spolsky swój występ na Campusie wspomina jednak znakomicie, opisując go jako pełen energii i żywiołowej reakcji publiczności, która – jak ujęła – "była wygłodniała dobrej muzyki".
Podsumowanie i porównanie
| Cecha / Kryterium | Skolim | Mery Spolsky |
| Główny styl | Chwytliwy dance / latino / imprezowy pop | Alternatywna elektronika, performance, pop |
| Odbiorca | Masowa publiczność, nastolatkowie i dorośli | Miejscy entuzjaści, studenci, fani alternatywy |
| Reakcja na imprezie | Natychmiastowy wspólny śpiew i taniec | Odbiór koncertowy, skupienie na przekazie |
| Siła na typowym parkiecie | Dominująca | Niszowa |
Werdykt PartyOnline.pl
Jeśli szukasz artysty, który ma za zadanie zrobić szybki, uniwersalny ogień na parkiecie i porwać do tańca każdy tłum – jednogłośnym zwycięzcą branży zostaje Skolim. Jeśli jednak szukasz autorskiego show z mocnym przekazem społecznym dla konkretnej grupy odbiorców – Mery Spolsky tworzy klimat nie do podrobienia.
Źródło: https://wiadomosci.wp.pl/u-kogo-lepsza-impreza-mery-spolsky-u-trzaskowskiego-skolim-u-nawrockiego-starcie-dwoch-swiatow-7324406404036640a