Radosław Piesiewicz, prezes Polski Komitet Olimpijski, przyznał w rozmowie z RMF FM, że stracił blisko milion złotych, inwestując prywatnie w kryptowaluty za pośrednictwem giełdy Zondacrypto.
Strata i rozczarowanie
Radosław Piesiewicz nie ukrywa, że decyzję inwestycyjną podjął, obserwując dynamiczny rozwój platformy. Dziś jednak ocenia ją jako błąd i przyznaje, że czuje rozczarowanie sytuacją.
Zapowiedź walki o pieniądze
Szef Polski Komitet Olimpijski deklaruje, że jeśli Zondacrypto upadnie, podejmie kroki prawne:
- najpierw skieruje sprawę do prokuratury,
- następnie rozważy działania wobec instytucji państwowych.
Twierdzi, że jeśli odpowiednie organy miały wcześniej wiedzę o problemach giełdy, inwestorzy powinni zostać ostrzeżeni.
Możliwe działania systemowe
Piesiewicz zapowiedział również utworzenie stowarzyszenia zrzeszającego osoby poszkodowane. Jego celem ma być wspólna walka o odzyskanie utraconych środków.
Nie wyklucza także udziału w pracach ewentualnej sejmowej komisji śledczej dotyczącej działalności Zondacrypto i deklaruje gotowość do złożenia zeznań.
Stanowisko prezesa PKOl
Podkreśla przy tym, że jego zdaniem dochował należytej staranności przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnej i nie widzi po swojej stronie zaniedbań. Jednocześnie liczy na wyjaśnienie, kto i kiedy posiadał informacje o problemach platformy.
Sprawa wpisuje się w szerszą dyskusję o ryzykach związanych z inwestowaniem w kryptowaluty oraz o potrzebie skuteczniejszej ochrony inwestorów.
Źródło: https://businessinsider.com.pl/firmy/prezes-pkol-radoslaw-piesiewicz-stracil-na-kryptowalutach-ujawnia-kwote/m70mm7k