Daniel Martyniuk szczerze o aferze w samolocie. Zdradził, że ojciec odciął go od pieniędzy
Daniel Martyniuk pojawił się w programie „Nasi w mundurach”, gdzie musiał zmierzyć się nie tylko z wymagającym szkoleniem, ale także z pytaniami o swoją przeszłość. Syn Zenona Martyniuka wrócił do głośnej awantury na pokładzie samolotu i opowiedział, jak wydarzenia wpłynęły na jego relacje z rodzicami. Przyznał również, że ojciec miał po tym wszystkim odciąć go od pieniędzy.
Daniel Martyniuk wspomina aferę w samolocie
Udział w „Nasi w mundurach” stał się dla Daniela Martyniuka okazją do publicznego rozliczenia się z częścią swoich wcześniejszych zachowań. W trakcie programu uczestnicy musieli opowiedzieć wojskowym o swojej przeszłości.
Jednym z tematów była głośna awantura na pokładzie samolotu Wizz Air lecącego z Hiszpanii do Warszawy. Według relacji Martyniuka wszystko zaczęło się od sytuacji przy wózku pokładowym.
– To polegało na tym, że stewardessa nie chciała mi sprzedać piwa. Poprosiłem o dwa piwa i Coca-Colę. Ona powiedziała, że colę może mi dać, ale dwóch piw nie – wspominał.
Jak twierdził, później między nim a innymi osobami doszło do wymiany obraźliwych słów.
– I tak od słowa do słowa ze wszystkimi zaczęliśmy się tam obrażać – opowiadał.
Martyniuk uważa również, że medialny obraz całego zdarzenia był dla niego niekorzystny. Sugerował, że w telewizyjnych materiałach pominięto wypowiedzi innych osób uczestniczących w konflikcie.
Awantura zakończyła się awaryjnym lądowaniem
Incydent miał poważne konsekwencje. Samolot musiał awaryjnie lądować w Nicei, a po wylądowaniu Daniel Martyniuk został wyprowadzony z pokładu przez lokalną policję.
W programie przyznał, że wydarzenie mocno odbiło się na jego rodzinie. Zapytany przez wojskowych o konsekwencje całej sytuacji, mówił przede wszystkim o wstydzie i rozczarowaniu rodziców.
– No wstyd. Największy to był wstyd. I to, że rozczarowałem rodziców i przynoszę taką hańbę. Znanemu tacie w szczególności – powiedział.
Następnie ujawnił, że wydarzenia miały również przełożenie na jego sytuację finansową.
„Tato od tamtej pory na dobre odciął mnie od pieniędzy”
Daniel Martyniuk stwierdził przed kamerami, że jego ojciec, Zenon Martyniuk, po aferze miał zdecydować o całkowitym odcięciu go od pieniędzy.
– Wiem, że tato od tamtej pory na dobre odciął mnie od pieniędzy. Teraz mam niezły dług w banku – wyznał.
To jedno z bardziej osobistych wyznań, jakie padły z jego strony w programie. Martyniuk nie ukrywał, że konsekwencje swoich zachowań odczuwał nie tylko wizerunkowo, ale również w życiu prywatnym.
Daniel Martyniuk wskazał, co prowadziło do kolejnych skandali
Podczas rozmowy z wojskowymi padło również pytanie o przyczyny jego wcześniejszych problemów. Martyniuk wskazał na alkohol.
– To przez alkohol. Z bardzo złej strony się pokazuję, a mógłbym z o wiele... Bo jestem zupełnie innym człowiekiem – tłumaczył.
Przyznał również, że przez lata wdawał się w konflikty z mediami i osobami publikującymi komentarze na jego temat. Jak mówił, z czasem zaczął świadomie przyjmować rolę osoby, którą przedstawiano jako „tę złą”.
– Poszedłem niepotrzebnie na wojnę z mediami. Niepotrzebnie wdawałem się w dyskusje z hejterami – stwierdził.
Daniel Martyniuk przekonywał, że wielokrotnie reagował impulsywnie, ponieważ łatwo było go sprowokować. Udział w „Nasi w mundurach” ma być dla niego próbą zmiany i pokazania się z innej strony.
Źródło: https://www.pudelek.pl/daniel-martyniuk-przed-komisja-wojskowa-ujawnia-ile-kosztowala-go-afera-w-samolocie-tato-odcial-mnie-od-pieniedzy-mam-dlug-w-banku-7336325974784288a