Lillian Droniak ma 96 lat i miliony obserwujących. Dom seniora ostrzegł ją za nocne imprezy
Lillian Droniak ma 96 lat i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych seniorek w mediach społecznościowych. Jej nagrania śledzą miliony osób, a popularność zdobyła dzięki bezpośrednim opowieściom o randkach, rodzinie i codziennym życiu. W 2024 r. zamieszkała w placówce dla seniorów po tym, jak złamała nogę. Dwa lata później otrzymała formalne ostrzeżenie od administracji. Powodem były nocne wizyty znajomych, hałas i alkohol.
Zwykła babcia została internetową gwiazdą
Lillian Droniak pochodzi z Connecticut. Zanim stała się popularna w internecie, pracowała w fabryce i zajmowała się rodziną. Jej przygoda z nagrywaniem filmów rozpoczęła się w 2012 r. dzięki wnukowi Kevinowi Droniakowi.
Początkowo były to spontaniczne nagrania ze wspólnych przejazdów samochodem i rozmów babci z wnukiem. Naturalne reakcje Lillian szybko spodobały się internautom. W 2017 r. pojawiła się razem z Kevinem w programie „Little Big Shots: Forever Young”.
Kilka lat później seniorka rozpoczęła działalność na TikToku. Pod pseudonimem Grandma Droniak zaczęła opowiadać o swoim życiu, rodzinie, starzeniu się oraz relacjach z mężczyznami. Charakterystyczne poczucie humoru i bezpośredniość sprawiły, że jej materiały zaczęły zdobywać ogromną popularność.
Jednym z jej najbardziej znanych nagrań były żartobliwe zasady dotyczące przyszłego pogrzebu. Lillian instruowała swoich obserwatorów, jak powinni zachować się podczas ceremonii, a nawet wskazała osobę, której nie należy wpuszczać. Jej specyficzne poczucie humoru szybko stało się znakiem rozpoznawczym profilu.
Randki po dziewięćdziesiątce
Jednym z najpopularniejszych tematów na profilu Droniak stało się jej życie uczuciowe. Jej mąż John zmarł w 2000 r., a przez wiele lat seniorka nie umawiała się na randki.
Po około 25-letniej przerwie zdecydowała się jednak ponownie spotykać z mężczyznami. Jej relacje z kolejnych randek zaczęły cieszyć się dużym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród znacznie młodszych odbiorców.
Lillian bez ogródek opowiadała o swoich doświadczeniach i oceniałа spotykanych mężczyzn. W 2023 r. wspominała nawet o pięciu randkach w ciągu roku. Chętnie dzieliła się również radami dotyczącymi związków, ostrzegała przed sygnałami świadczącymi o problemach w relacji i przekonywała, że nie warto pozostawać z kimś wyłącznie ze strachu przed samotnością.
Internetowa popularność stała się pracą
Z czasem działalność Lillian przestała być jedynie rodzinną zabawą. Seniorka zaczęła otrzymywać propozycje współpracy reklamowych, a firmy przesyłały jej ubrania, buty, okulary i inne produkty.
Droniak żartowała, że po dziewięćdziesiątce zaczęła zarabiać na swojej obecności w internecie i stała się „chodzącą reklamą”. Jeszcze kilka lat wcześniej nie przypuszczała, że może prowadzić takie życie.
Duże znaczenie miał również okres pandemii. Wcześniej Lillian spotykała się z innymi seniorami, chodziła do kościoła, grała w bingo i podróżowała. Kiedy wiele z tych aktywności zostało ograniczonych, nagrywanie filmów pozwoliło jej utrzymywać kontakt z ludźmi i zapewniło nowe zajęcie.
Za organizacyjną stronę działalności internetowej odpowiada jej wnuk Kevin. Pomaga prowadzić konta, publikuje materiały i kontaktuje się z firmami zainteresowanymi współpracą.
Złamanie nogi zmieniło jej codzienność
W czerwcu 2024 r. Lillian upadła i złamała nogę. Po tym zdarzeniu zdecydowała się zamieszkać w placówce dla seniorów. Potrzebowała pomocy w codziennym funkcjonowaniu i obawiała się kolejnego wypadku.
Przeprowadzka nie oznaczała jednak końca jej internetowej działalności. Droniak nadal nagrywała filmy, opowiadała o randkach, znajomych i życiu wśród innych seniorów.
Wkrótce okazało się jednak, że jej aktywny styl życia może nie do końca pasować do zasad obowiązujących w placówce.
Nocni goście i alkohol stały się problemem
11 czerwca 2026 r. Lillian pokazała swoim obserwatorom pismo otrzymane od administracji ośrodka. Było to formalne ostrzeżenie dotyczące spotkań organizowanych w jej pokoju.
Administracja wskazała na skargi dotyczące hałasu oraz łamania zasad związanych z alkoholem. W piśmie wspomniano również o monitoringu, na którym miały być widoczne osoby opuszczające pokój seniorki około godz. 1 w nocy.
Droniak potraktowała sprawę znacznie bardziej dosadnie. W nagraniu powiedziała obserwatorom, że grozi jej wyrzucenie z placówki za imprezowanie.
Nie zamierzała jednak łatwo rezygnować ze spotkań z przyjaciółkami. Podkreślała, że za pobyt płaci około 12 tys. dol. miesięcznie i chce nadal mieć możliwość zapraszania znajomych oraz wspólnego spędzania wieczorów.
Podarła ostrzeżenie przed kamerą
Nagranie szybko stało się viralem. Lillian, zamiast przepraszać za swoje zachowanie, podarła pismo przed kamerą i dała do zrozumienia, że nie zamierza rezygnować ze swojego stylu życia.
Jej zachowanie wywołało szeroką reakcję w internecie. W sprawę włączyły się nawet znane osoby. Paris Hilton zaoferowała seniorce punkty hotelowe, dzięki którym mogłaby zatrzymać się poza placówką, gdyby konflikt się zaostrzył. Swoją pomoc zaoferowała również Nicole „Snooki” Polizzi, znana z programu „Jersey Shore”.
Dla 96-letniej influencerki kolejny fragment prywatnego życia ponownie stał się internetowym widowiskiem.
Placówka ma swoje zasady
Problem nie dotyczył samego przyjmowania gości. Administracja zwracała przede wszystkim uwagę na ciszę nocną oraz zakaz przekazywania alkoholu innym mieszkańcom. Były to zasady obowiązujące w placówce, których Lillian musiała przestrzegać tak samo jak pozostali mieszkańcy.
Z drugiej strony seniorka nie chciała, aby przeprowadzka do domu seniora oznaczała rezygnację z życia towarzyskiego. Pobyt w placówce traktowała jako sposób na zapewnienie sobie bezpieczeństwa po wypadku, a nie jako koniec dotychczasowej aktywności.
Ostatecznie sprawa nie zakończyła się usunięciem Lillian z ośrodka. Ostrzeżenie miało zwrócić jej uwagę na obowiązujące zasady, a konflikt udało się rozwiązać bez dalszych konsekwencji.
Droniak nadal może przyjmować gości, choć musi respektować ograniczenia dotyczące alkoholu i zachowania ciszy nocnej.
Mimo 96 lat Lillian nie zamierza zwalniać tempa. Nadal publikuje nagrania, spotyka się ze znajomymi i dzieli się swoim życiem z milionami obserwujących. Historia z domu seniora stała się po prostu kolejnym rozdziałem jej niezwykłej internetowej kariery.
Źródło: https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/96-letniej-influencerce-grozilo-wyrzucenie-z-domu-seniora-za-imprezy/9kfhffm,30bc1058